﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Między bramami Krakowską i Grodzką”> 
<author_1=”W. B.”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="7">
<date=”1954-07-17”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Trudne zadanie czekało plastyków. Im przypadało w udziale wystrojenie kamieniczek Starego Miasta i Rynku w szatę rzeźb, płaskorzeźb i malowideł na świeżym tynku. Lubelscy artyści - malarze: Brodziak i Wollenberg, Łukawski, Sarnecki i Gałyś, warszawianin — artysta - malarz Grześkiewicz doskonale wywiązali się ze swoich zadań. Stworzyli piękny, pełen wdzięku wystrój, bogaty w pierwiastki różnych stylów i epok. Przejdźmy więc po lubelskim Starym Mieście — obejrzyjmy wspólny trud murarzy i tynkarzy, plastyków i kamieniarzy. 
Kamienica przy Rynku oznaczona numerem 2 — to dom poety Klonowicza. Zdobią ją rzeźbione sgraffita (obrazy wydrapywane w różnobarwnych tynkach nałożonych cienkimi warstwami jedna na drugą). W medalionach widoczne są podobizny związanych z Lublinem sławnych ludzi: Biernata z Lublina, Kochanowskiego, Klonowicza, Wincentego Pola. Wąska, dwuokienna zaledwie kamienica — Rynek 4 — stojąca na wprost wejścia do budynku Trybunału poświęcona jest jego tradycjom. 
Przy wylocie ulicy Grodzkiej do Rynku wznosi się wypukłościany masyw bramy Rybnej zrekonstruowanej na pustym do niedawna miejscu. Brama ta zbudowana w 1448 roku z wapienia zniszczyła się szybko, a że nie służyła do obrony grodu, więc nikt się o to nie martwił.
Przebudowywana wielokrotnie rozsypała się wreszcie w pył. Obecnie ze starych odkopanych fundamentów wskrzeszono ją do życia, nadając jej zabytkowy, autentyczny wygląd. 
Dochodzimy do najpiękniejszej kamienicy Rynku oznaczonej numerem 6. Jest to trzypiętrowa budowla z wysokim, śmiałym lecz surowym grzebieniem kamiennej, renesansowej attyki upiększonej — tak jak w średniowieczu — czterema żelaznymi chorągiewkami. Tyle, że cyfry wycięte w nich składają się obecnie na datę 10-lecia wyzwolenia: rok 1954.
Oglądamy piękną kamienicę „pod lwami” zwaną inaczej złotniczą; utrzymana w dwóch kolorach — żółtym i niebieskoszarym — kamienicę poświęconą Fryczowi - Modrzewskiemu, kamienicę Sobieskich nazwaną tak od jej właściciela Marka Sobieskiego, syna króla Jana III. Dom ten jest najbogaciej ozdobiony elementami rzeźbiarskimi. Pełno tutaj pięknych detali obramień okiennych, wiele elementów dekoracyjnych roślinnych, głowy szlacheckie rzeźbione w kamieniu. Spod rynny wychyla się groźne cielsko kamiennego smoka.
 </support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
